facebook
Nowy mistrz traci punkty z autsajderem
2020-02-25 11:56:54

Zgodnie z oczekiwaniami i przedsezonowymi zapowiedziami Zakłady Mechaniczne są najlepszą drużyną Tarnowskiej Ligi Futsalu. Od początku sezonu mieli jasno wyznaczony cel i go realizowali, choć czasem napotykali przeszkody. Podczas ósmej kolejki Ekstraklasy mieli do rozegrania dwa spotkania, a remis w zupełności im wystarczał, aby dopiąć swego. Pierwszym z nich był Gryf Borzęcin, czyli wicelider rozgrywek, stąd wygórowane oczekiwania kibiców na wyjątkowy mecz ze zwrotami akcji.

Fantastyczne zachowanie Adriana Ślęzaka pod bramką przeciwnika odrzuciło wymarzony scenariusz obserwatorów, bo jego drużyna z każdą minutą nabierała jeszcze większej ochoty do gry. Krzysztof Wrzosek, Marcin Gruszka i dwukrotnie Adrian Czyż cieszyli się nie tylko z goli, ale ostatecznie to oni triumfują w bieżących rozgrywkach. Na osłodę Rafał Ciesielski zdobył honorowego gola dla Gryfu. Zakłady Mechaniczne już jako nowy mistrz TLF przystąpił do zaległego spotkania z autsajderem tabeli, Sportmossimo.pl Grabówka i tu strzał z rzutu wolnego na gola zamienił Piotr Jodłowski. Wydawało się, że Mechaniczne szybko z tym problemem sobie poradzą, ale nie mogli znaleźć dogodnej pozycji do oddania celnego strzału. Za to narażali się na bardzo niebezpieczne kontrataki, które powinny dać kolejne gole, a w konsekwencji wygraną i ... utrzymanie się w lidze. Grabówka zagrała najlepszy mecz w tym sezonie, ale nie utrzymała wymarzonego prowadzenia, bo dobrze obsłużony został Damian Lubera i doprowadził do remisu. Obie strony były bardzo niezadowolone z takiego rozwiązania i ostatnie minuty były bardzo dynamiczne i nerwowe, lecz więcej goli już nie padło. Na utrzymanie ligowego bytu w Ekstraklasie liczy się jeszcze Kasil Steel, który liczył na punkty w meczu z Westovią Okna Pawłowski. Wprawdzie Karol Dziża i Marcin Myjkowski zanotowali skuteczne strzały, ale rywal był w tym dniu za silny. Bartłomiej Krużel, Dawid Szczerba i Jakub Szewczyk dubletami wpisywali się na listę strzelców, a Westovia mocno zbliżyła się do wicemistrzostwa. Po zwycięstwie nad Dąbrovią wyprzedza ich teoretycznie Grupa Azoty PROREM, ale mają gorszy bezpośredni pojedynek. Dwukrotnie Miłosz Mosio (zdj) oraz Kamil Pawlak zdobywali gole, które doprowadziły PROREM do wygranej, a z rzutu wolnego odpowiedział im Dawid Lizak. Szansę na medal ma także Topicar Auto Części, który przez długi czas był poza grą, ale wykonali fantastyczny pościg. (B)oca Czemarol nie była faworytem tego pojedynku, lecz ich gra jest bardzo solidna, przez co w drużynie panował spokój i możliwość "chłodnej głowy" pod bramką przeciwnika. Piotr Stolarczyk, Krystian Kozioł, Patryk Malinowski, Szczepan Baran i Karol Janiec doprowadzili do zdemolowania faworyzowanego przeciwnika, a ławki rezerwowych padały okrzyki, aby zagrać na "zero z tyłu". Mając w pamięci remis z Gryfem, gdy wygrywali 3-0, musieli być bardzo skoncentrowani, aby sytuacja się nie powtórzyła. A jednak! Bartosz Kościółek dał pierwszy sygnał, Konrad Stańczyk popisał się pięknym strzałem, Albert Stolarz sprytem, a Tomasz Mikoś skutecznie zamknął akcję. Wojciech Mącior oddał strzał, który trafił do celu i w ciągu kilku minut udało się Topicarowi odrobić wszystkie straty. W dodatku mogli jeszcze wyjść na prowadzenie, ale w ostatnich sekundach zabrakło już trochę precyzji.



kolejka w obiektywie


« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów



Oldboje - liga TLF: