facebook
Zwycięski remis jak na Wembley
2019-07-03 12:08:34

Ze względu na majowe opady deszczu aż dwie kolejki musiały zostać przełożone, a ostatnim akcentem rozgrywek Ligi Letniej była zaległa trzecia seria. W niej musiały rozstrzygnąć się wszystkie niewiadome, gdyż dotąd nikt nie był pewny ostatecznej lokaty. Dwa mecze do rozegrania miał zVami.tv i UniCar Auto Części, a dla zwycięzcy tej bezpośredniej potyczki pojawiała się szansa na zajęcie trzeciego miejsca.

Zdecydowanie lepiej radzili sobie zawodnicy zVami.tv, którzy od początku narzucili swój ton i z rozpędu ograli zarówno tego przeciwnika, jak też Crvenę Zvezdę. Ci drudzy wprawdzie na początku stawiali mocny opór, a Bartłomiej Nicze i Marcin Łoś golami przyparli oponentów do muru. Ci jednak zakasali rękawy i wzięli się do pracy, czego efektem były gole i wygrana. Listę strzelców na zmianę w tych meczach uzupełniał Karol Janiec, Bartłomiej Ogiela, Sebastian Zając i Krystian Kozioł. Po tych meczach musieli czekać na Panoramę GSM, która musiała wygrać swój mecz, aby być pewnym najniższego stopnia na podium. Unicar stracił już tą szansę w pierwszym meczu, choć Bartłomiej Jarmuła i Mateusz Maziarz mocno się starali, by jeszcze w tym meczu móc powalczyć o "pudło". Porażka sparwiła jednak, że morale zespołu nieco spadły i ciężko było stawić czoła Panoramie, choć Dawid Cich i Miłosz Mosio zapisali się do protokołu sędziowskiego. Jednakże Tomasz Gałka czterema trafieniami potwierdził, że zasłużył na koronę króla strzelców. W dodatku Mateusz Kukla i Łukasz Bielaszka także zdobyli swoje gole i całą drużyna mogła się cieszyć z trzeciego miejsca na koniec sezonu. Przegrani z tego meczu spadli na przedostatnią pozycję, a wyprzedził ich DPD Tarnów i Topicar AC. Ci pierwsi liczyli co najmniej na remis, a to dawałoby im piątą lokatę i dwa trafienia Łukasza Wadasa miały być tego potwierdzeniem. Po drugiej stronie Krzysztof Kocoł i dwa razy Rafał Mania umieszczali piłkę w siatce, co dało im nie tylko wygraną, ale także umiejscowienie się w środku tabeli. Na samym szczycie doszło do najważniejszego pojedynku nie tylko tej serii spotkań, ale także całych rozgrywek. Siedmiokrotny mistrz, a zarazem obrońca tytułu, Westovia Okna Pawłowski zgromadziła do tej pory komplet punktów, ale wciąż nie była pewna ostatecznego triumfu, choć Marcin Tubek i Tomasz Nytko wyprowadzali swój team na prowadzenie. Olbrzymią chrapkę na przerwanie tej passy miała drużyna Sportmossimo.pl Grabówka, a Michał Sieńczak, Tomasz Lipiński i dwa razy Tomasz Szalecki sprawili, że byli oni o krok od pierwszego triumfu w tych rozgrywkach. Do końca pozostawało już tylko dwie minuty i nadzieje powoli przeistaczały się w fakt. Westovia postawiła jednak wszystko na jedną kartę i wycofała bramkarza, a po chwili Damian Chudyba zdobył gola kontaktowego. W następnej akcji przed szansą na wyrównanie stanął Aleksander Jarosz i zdobył gola na 4:4! W ostatnich sekundach meczu, Grabówka rzuciła się do szturmu i przeprowadzili doskonałą akcję, która powinna zakończyć się golem, ale jeszcze lepiej zachował się bramkarza Kamil Kosman, który dał Westovii "zwycięski remis" tak jak kiedyś Polacy cieszyli się na Wembley. Od sześciu lat Westovia nie ma sobie równych w tych rozgrywkach, choć rywale stawiają poprzeczkę coraz wyżej.

Ostateczna tabela Ligi Letniej 2019:


kolejka w obiektywie


« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów