facebook
Rzut karny w ostatniej sekundzie powinien dać remis
2019-05-08 13:53:39

Już w pierwszej kolejce Ligi Letniej 2019 nastąpiła rotacja w terminarzu, a z różnych powodów nie przystąpiła do rozgrywek w tym terminie Westovia Okna Pawłowski i Panorama GSM. Pozostałe drużyny już na inaugurację cieszyły się ze zdobyczy bramkowej, choć nie wszystkie mogły cieszyć się z punktów. Pierwszym liderem rozgrywek został wicemistrz poprzedniej edycji, czyli zVami.tv.

Szybko zaskoczył ich debiutujący DPD Tarnów, a dokładniej Marek Wadas, który wykończył składną akcję zespołu. Faworyt powoli się rozkręcał, aż w końcu bardzo doświadczony Andrzej Adamski bardzo ładnym strzałem doprowadził do remisu. Za chwilę sytuacja przybrała spodziewanych efektów i Karol Janiec, Jarosław Stańczyk, Krystian Kozioł i trzy razy Bartłomiej Ogiela lokowali piłkę w siatce. Debiutanci nie byli bierni, bo Łukasz Wadas i Michał Pokorny przybliżyli swój zespół do chwilowego remisu, ale nie udało im się zakończyć meczu happy endem. Podobny przebieg miał inny mecz, a dokładniej jego początek, gdyż Topicar AC szybko wyszedł na prowadzenie, gdy Tomasz Sysło znalazł się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Gola wyrównującego dla Sportmossimo.pl Grabówka zdobył Dawid Iwaniec, a klasą sam dla siebie był w tym pojedynku Szymon Kowalski, który non stop popisywał się skutecznymi strzałami. Rywal starał się ich gonić, ale Sylwiusz Sojda, Konrad Kocoł i dwukrotnie Szymon Kaczmarczyk cieszyli się tylko z dorobku strzeleckiego. W najciekawszym meczu również obowiązywała reguła, że kto pierwszy strzeli gola, ten będzie musiał zejść z boiska bez punktów. Tego jeszcze nie wiedział Paweł Janas, bo to dzięki niemu Crvena Zvezda objęła prowadzenie. W końcu jednak Robert Tomasiewicz doprowadził do remisu, a następnie UniCar Auto Części wyszedł na prowadzenie, dzięki dwóm trafieniom Bartłomieja Jarmuły. Mecz zbliżał się do końca, kiedy uaktywnił się mocno Łukasz Tybor i z pewnością jego udział był bardzo kolorowy. Najpierw mógł zdobyć gola kontaktowego, lecz zbyt daleko wypuścił piłkę, w wyniku czego nastąpił kontakt z bramkarzem. Rzutu karnego w tym momencie nie było, ale po raz gwizdek sędziego milczał w kolejnej akcji. W końcu popisał się rajdem i zakończył go skutecznym wykończeniem, a do końca pozostawała minuta. W ostatniej akcji meczu nastąpił ponowny kontakt z przeciwnikiem i tu arbiter bez wahania wskazał na rzut karny. Na placu gry pozostawał już tylko bramkarz i wspomniany Tybor, który podszedł do tego rzutu karnego, a skuteczne wykończenie gwarantował podział punktów. Swoją dobrą postawę nie ukoronował jednak celnym strzałem i UniCar w swoim debiucie cieszy się z kompletu punktów.

kolejka w obiektywie


« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów