facebook
Przedłużone rzuty karne kluczem do mistrzostwa
2019-03-04 12:31:54

W minioną niedzielę została rozegrana przedostatnia seria Ekstraklasy Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport, ale jeszcze na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba poczekać. Przede wszystkim te kwestie dotyczą najważniejszych miejsc na górze ligowej tabeli, gdyż spadkowiczów poznaliśmy już wcześniej. Z zawodów wycofał się już wcześniej Pchelkowsky / Edumocni, dzięki czemu Westovia Okna Pawłowski i Biała Gwiazda otrzymały w tej serii darmowe punkty.

Biała Gwiazda nie mając możliwości zmiany miejsca nie zdołała także zebrać na ostatni swój mecz przeciwko Topicar Auto Części i tu też pojedynek zakończył się walkowerem. Te zawirowania nie popsuły jednak sportowego widowiska, a rozegrane mecze były pełne emocji. W pierwszym z nich Sportmossimo.pl Grabówka zamierzał ograć Kasil Steel, by wyprzedzić ich w tabeli i wskoczyć na 7 miejsce. Zgodnie z planem wygrywali już wysoko, ale Andrzej Krakowski i Kamil Żurek doprowadzili do remisu 4-4. Świetną dyspozycję zaprezentował jednak Maciej Aleksander, który swojego pierwszego gola zdobył już w 30 sekundzie, a później dołożył jeszcze dwa trafienia, kompletując hattricka. Z kolei Dawid Iwaniec i Piotr Jodłowski wpisywali się po dwa razy do sędziowskiego protokołu, co poskutkowało zwycięstwem ich drużyny. Najciekawszym meczem 17 kolejki miał być pojedynek pierwszej i trzeciej drużyny aktualnego sezonu, a stawką układ na podium. Jeszcze dwa tygodnie temu obydwa zespoły miały realną szansę na mistrzostwo, ale Gryf Borzęcin zaliczył dwa potknięcia i stracił tą szansę. Teraz musi walczyć o zachowanie trzeciej pozycji i aby sobie to zapewnić to musieli wygrać z Lumaro Elbud. Niezwykle wyrównana rywalizacja spowodowała, że pojawiały się faule po jednej i po drugiej stronie. Nadmiar przewinień nastąpił jednak po stronie Gryfu, a przedłużony rzut karny został zamieniony na gola. Po zmianie stron obraz gry był niemal identyczny, z tą jednak różnicą, że pięknym strzałem popisał się Paweł Knap i tablicy pojawił się wynik 1-1. Na 30 sekund przed zakończeniem spotkania, po stronie Gryfu znów nastąpiło o jedno przewinienie za dużo, a do piłki podszedł po raz drugi Szymona Adamski. Po raz drugi jego strzał okazał się skuteczny, co było kluczem do zwycięstwa Lumaro. Prawdopodobnie po raz trzeci z rzędu sięgną po tytuł mistrzowski, choć muszą jeszcze na to poczekać. Wciąż matematyczne szanse mają Zakłady Mechaniczne, a w meczu z Grupa Azoty PROREM zwycięstwo nie przyszło im łatwo. W pierwszej połowie tylko Kamil Pawlak zdobył gola. Dopiero druga połowa była na korzyść "mechanicznych", a prawdziwa wymiana ciosów miała miejsce w ostatnich minutach meczu. Miłosz Mosio i dwa razy Marcel Tyl pakowali piłkę do siatki Zakładów, a ci w rewanżu zdobywali gole po strzałach Jakuba Tadla, Piotra Łazarza, Dominika Cabały (zdj) i dwóch Krzysztofa Wrzoska.



1 miejsce: puchar i bon o wartości 1500 zł
2 miejsce: puchar i bon o wartości 1000 zł
3 miejsce: puchar i bon o wartości 500 zł
9 miejsce: spadek do I ligi (Biała Gwiazda)*
10 miejsce: spadek do II ligi (Pchelkowsky / Edumocni)


* w przypadku, gdy w I lidze Sportmossimo.pl Grabówka II zajmie 1 miejsce, bądź 2 miejsce to wówczas Biała Gwiazda pozostanie w Ekstraklasie


kolejka w obiektywie



« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów