facebook
Zagrali dla kolegi na koniec sezonu
2018-02-14 12:30:38

Pewna swego Dąbrovia już nie pokazała się na zakończenie rozgrywek II ligi Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport. Ich kadra zespołu stopniała do zaledwie czterech zawodników, a uzyskana przewaga pozwoliła na nie stawienie się na zawodach. Dzięki temu LMR II Straż Pożarna Tarnów na koniec zainkasowała komplet punktów i awansowała w tabeli. Nie wszystko było jednak tak oczywiste jak ta sytuacja, bo o awans biły się pozostałe zespoły.

Przed tygodniem Perfect futsal Team był na najlepszej drodze, aby znaleźć się na trzeciej pozycji, co gwarantowałoby grę w barażu o awans. Nieoczekiwana porażka sprawiła, że pozostawały już tylko iluzoryczne szanse, a mecz ze Sportmossimo.pl Grabówka II nie należał do najłatwiejszych. W pewnym momencie na tablicy widniał wynik dla nich niekorzystny 3-5, a w dodatku boisko przymusowo opuścił jeden z zawodników. O dziwo to ich zmotywowało do lepszej gry i grając jednego zawodnika mniej, zdobyli dwa gole i doprowadzili do remisu po uderzeniach Kamila Szumlańskiego i Kamila Kawy. Ta sytuacja jednak długo się nie utrzymała, bo Grabówka znów wyszła na prowadzenie po golu Mateusz Brzuchacza. Wcześniej do siatki piłkę kierowali dwa razy Szymon Kowalski i trzy razy Paweł Soja. Dla Perfectu zaś, oprócz hattricka wspomnianego Szumlańskiego na tą chwilę wpisał się jeszcze Kamil Chrzęszczyk i wynik 6-5 nie dawał im satysfakcji. Powielił się jednak manewr sprzed kilku chwil, kiedy to grali w osłabieniu i doprowadzili do wyrównania. Kolejne napomnienie ich zawodnika, znów zmusiło ich do gry w osłabieniu, a wyrównujące trafienie było dziełem Jacka Budzika i drużyny podzieliły się punktami. Już wcześniej było wiadomo, że ZT NSZZ zapewniło sobie podium dzięki wygranej nad Kasil - Steel. Ci nie zagrali tak jak przed tygodniem, a trafienia Macieja Frączka i Tomasza Łabędzia (zdj) na nic się zdały, bo tu Krzysztof Tomala, Krzysztof Kiełbasa i dwukrotnie Łukasz Kiełbasa wpisywali się na listę strzelców. Ta wygrana dawała im, na daną chwilę, awans, bo wówczas wyprzedzili w tabeli Polmark Victoria Wola Rzędzińska. Oni jednak mieli do rozegrania mecz OSP Łękawica i zwycięstwo dawało im z powrotem drugą lokatę i przepustkę do wyższej ligi. Gol Marcina Budzika znów jednak rozbudził nadzieje strażaków na lepszy wynik, bo to prowadzenie utrzymywali dość długo. Później zresztą ten zawodnik skompletował hattricka, a czwarte trafienie dołożył Piotr Chaim. Tu jednak gracze z Woli Rzędzińskiej byli mocno zmotywowani, gdyż ten mecz zagrali dla swojego kolegi, który przechodzi poważne kłopoty zdrowotne. Ta motywacja była olbrzymia, bo determinacja była widoczna w dalszej części gry. Zakończyło się dziewięcioma golami, a na tą sumę złożyły się trafienia Kamila Bryndala, Jakuba Mordyla i Patryka Mroza. To zwycięstwo oczywiście było dedykacją dla kolegi Łukasza Bańdura, a szybkiego powrotu do zdrowia i do sportu życzą również organizatorzy.




« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów