facebook
Dwa awanse zarezerwowane
2018-02-01 10:27:05

W rozgrywkach o mistrzostwo III ligi Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport pewne jest, że nikt nie spada. Dlatego też spokojnie spać mogą zespoły z dołu tabeli, czyli CKiW OHP Tarnów i CSKA Kukułki. Natomiast awans, w wyniku kilku wycofanych drużyn, uzyska cztery najlepsze teamy. Trzynasta seria zmagań była więc ważna w kontekście układu w tabeli, a dla Alex Zakliczyn była zwykłą formalnością. Ci już awans zapewnili sobie wcześniej, ale chcieli zapewnić sobie kolejny komplet punktów, który da im pewność pierwszego miejsca.

Oczywiście uczynili to w swoim stylu wysoko ogrywając rywala PTG Sokół Świat Pracy, który chciał swoją agresywnością wyrwać jakieś punkty. Przez chwilę Marcin Sztorc dawał tą nadzieję, bo jego gol był kontaktowy na 1-2, ale później różnica była już widoczna. Skończyło się na ośmiu trafieniach, a na listę strzelców wpisywali się na zmianę Daniel Osowski, Maciej Kusiak, Dariusz Gwiżdż, Adrian Wójcik i Tomasz Pawłowski. Nawet teoretyczne szanse na to pierwsze miejsce stracił Housebud Rzuchowa, choć wcale nie jest zły z tego powodu. Wystarczy im wygrać jedno z trzech ostatnich spotkań, aby w 100% zapewnić sobie drugą lokatę i spokojny awans. Teraz byli zdecydowanym faworytem przeciwko CKiW OHP i się z tego wywiązali, choć do przerwy zapowiadało się dość sensacyjnie. Łukasz Potułow i Kamil Piwowarczyk dwukrotnie doprowadzali do remisu odpowiadając na zaczepki Piotra Golonki i wynikiem 2-2 zakończyła się pierwsza część gry. Po zamianie stron wicelider już nie pozwolił sobie na swawolę i zagrał skuteczniej, pilnując jednocześnie dostępu do własnej bramki. Efektem tego były trafienia Patryka Klicha (zdj), Mateusza Kozdęby, Mateusza Tryby i Dawida Skubisza. Ze swojego meczu mogą być też zadowoleni gracze CSKA Kukułki, choć stracili 14 goli. Skąd to zadowolenie mimo porażki? Wyjaśniamy. Do tej pory zdobyli 23 gole, a w jednym meczu potrafili stracić ich więcej. W jedynym zwycięskim pojedynku nie stracili gola, a trzy zdobyli. Tym samym cztery strzelone gole w jednym meczu jest to dla nich rekordowa ilość, a zapracował na to duet Maksymilian Siedlik - Tomasz Halski. Ten pierwszy zanotował hattricka, a ten drugi pracował mocno w ofensywie i raz udało się oszukać defensywę rywala. Nie zdołali jednak powstrzymać rozpędzonych zawodników UniCar Auto Części, którzy raz po raz znajdowali okazję do zdobycia celu. Ten cel udało się osiągnąć 14 razy, a do sędziowskiego protokołu zapisał się Dawid Cich, Mateusz Maziarz, Robert Tomasiewicz, Kamil Beściak i Szymon Strojny. Najciekawsze, bo najbardziej wyrównane spotkanie stoczyły zespoły Wolni Strzelcy i Spojkar. Ci pierwsi plasując się na trzeciej pozycji mogli zwycięstwem umocnić się na niej i liczyć na spokojny awans. Sprytne zachowanie Marcina Marty miało być nie tylko dobrym początkiem, ale zwiastunem potwierdzenia aspiracji. Spojkar ma jednak w swoich szeregach bramkostrzelnego Jana Pawlaka i mocno dał im się we znaki. Zdobył pięć z sześciu goli, a ten jeden brakujący był dziełem Olafa Lubery. Na koniec dwa oczka Mateusza Wiatra były tylko na poprawę humorów, choć spadli oni na czwarte miejsce, czyli ostatnie dając awans do przyszłorocznej II ligi.


« Powrót

Terminarz rozgrywek futsalu Tarnów